Recent Posts

środa, 8 października 2014

Sok jabłkowy pasteryzowany

Mamy tego roku jabłkową klęskę urodzaju- no i do tego embargo na ich eksport do wiadomego kraju.  Co zrobić z tak wielka obfitością owocu? Proponuję, żebyśmy to, czego nie damy rady zjeść – wypili. Sok jabłkowy to nie tylko bomba witaminowa i kopalnia mikroelementów. To przede wszystkim pyszny napój na każdą okazję. Moja wersja wymaga nieco pracy – ale produkt finalny zaspokoi najbardziej wyrafinowane gusta.


Składniki:

  • Jabłka w dowolnej ilości – raczej twarde i soczyste




Wykonanie:

20 kilogramów jabłek wystarcza na ok. 7-8 litrów soku – w zależności od rodzaju owocu i wydajności sokowirówki. Ja używam sokowirówki, ale zapewne ślimakowe wyciskarki będą jeszcze wydajniejsze. Wytwarzanie soku to 4 kolejne czynności:
  • Odwirowanie soku. Im sprawniejsza i wydajniejsza sokowirówka tym łatwiej.
  •  Każdą kolejną porcję uzyskaną z sokowirówki wstępnie przecedzam przez gęste sito  do garnka o pojemności około 10 litrów.
  • Zebrany sok podgrzewam w garnku do temperatury ok. 70-80 o C Gęstym sitem zbieram wytwarzającą się na powierzchni piankę. Im dokładniej to wykonamy, tym mniej osadu wytrąci się w butelkach.
  • Podgrzany sok wlewam do zakręcanych butelek po napojach owocowych, zamykam je i pasteryzuję przez ok. 30 minut.


Dobrze wykonany sok jest klarowny, czasami lekko mętny (zależy od owoców jakich użyliśmy) i bardzo słodki. Dlatego stanowczo go nie dosładzajcie! Wytworzenie tej ilości przy pewnej wprawie zajmuje mi 90 minut, ale zapewniam was że warto.



Autor: Mirosław Górski

9 komentarze:

Grażyna pisze...

Sok wyszedł słodziutki i pyszny . Dziekuje.

Ewa Górska pisze...

Bardzo się cieszę. Dziękuje za komentarz i pozdrawiam.

Patrycja pisze...

To chyba jedyny sposób na całkowicie zdrowy, naturalny sok. Żaden sok ze sklepu nie ma tak wyrazistego smaku, jak zrobiony samodzielnie z jabłek zerwanych prosto z sadu.

robert stan pisze...

Jak sie pasteryzuje,prosze?

Ewa Górska pisze...

Witaj, pasteryzacja: wlewasz sok np. do butelki (ja używam po frugo lub kubusiach ). Zakręcasz. Do dużego garnka wlewasz wodę (mniej niż połowę). Na dno garnka wykładasz szmatkę bawełnianą (taką co można gotować). Wstawiasz butelki (butelki są częściowo w wodzie od połowy do 2/3). Podgrzewasz. Od momentu zagotowania, dalej gotujesz, liczysz czas pasteryzacji - w tym przypadku 30 minut. Po tym czasie wyjmujesz butelki, same się schładzają i zamykają (słychać "jak strzelają" zasysają się zakrętki. I to wszystko. Mam nadzieję, że pomogłam. Jak co to pisz. Pozdrawiam.

ANK.A Beauty pisze...

Dziś będę wypróbowywać przepis :) mam nadzieję, że się uda, to mój debiut :P

Ewa Górska pisze...

Witaj, uda się, bo nie ma innej opcji. Fajnie jest później otworzyć i wypić. Samo zdrowie. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

witam czy jabłka obierać i pestkować trzeba

Ewa Górska pisze...

Witaj, przepraszam, że tak późno odpisuję. Jeżeli chodzi o jabłka idziesz dokładnie minimalistycznie - zbierasz, myjesz i wirujesz. A jak są odpowiednie małe to nawet nie trzeba ich przekrajać. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.

Prześlij komentarz