Recent Posts

sobota, 28 marca 2015

Gołąbki – tradycyjne rodzime danie

Wszyscy chyba znają gołąbki, jedni je lubią bardziej inni mniej. Muszę powiedzieć, że największym miłośnikiem gołąbków w moim domu jest mój mąż. Myślę, że nigdy  nie spotkałam osoby, która byłaby ich większym fanem. Trudno jest mi powiedzieć czy to zasługa właśnie moich gołąbków, czy też nie ale coś w tym musi być. Moja mama też uważała, że robię najlepsze gołąbki. Zapraszam więc do wypróbowania przepisu.




Składniki:
  • 1 spora, zwarta główka kapusty
  • 1 kg mięsa mielonego  (z łopatki )
  • 250 gram pieczarek ( najlepsze są oczywiście suszone z lasu, ale się skończyły )
  • 100 gram ryżu ( 1 woreczek )
  • Sól
  • Vegeta
  • Pieprz
  • 1 łyżka oleju
  • Koncentrat pomidorowy ( mały słoik )
  • 100 ml śmietany ( słodkiej 18 % )
  • 3 łyżeczki mąki
  • Bulion grzybowy ok. 1 ½ l







Wykonanie:

Główkę kapusty umieszczamy w dużym garnku z wodą i parzymy ( nie gotujemy ). Tak długo, aż liście z kapusty będzie można po kolei zdjąć i będą elastyczne. Zdejmujemy część, ponownie umieszczamy w wodzie itd. Ryż gotujemy i odstawiamy do ostygnięcia. Pieczarki drobno kroimy i podsmażamy na oleju. Również pozostawiamy do przestygnięcia. Do mięsa mielonego dodajemy przestudzone pieczarki i ryż. Całość przyprawiamy solą ok 2 łyżeczki, vegetą również ok. 2 łyżeczki i 1 łyżeczką pieprzu ( zwróćcie uwagę czy mięso jest solone, bo to wszystko zmienia ). Wszystko razem mieszamy. W liście kapusty zawijamy porcje farszu ( z kapusty wcześniej ścinamy twardą część lub ją rozbijamy ). Formujemy gołąbki. Umieszczamy je w bulionie grzybowym i gotujemy około 40 minut. Po tym czasie wyjmujemy gołąbki, odlewamy część płynu. Dodajemy do niego koncentrat pomidorowy, śmietanę i mąkę. Porządnie mieszamy. Wlewamy do garnka. Doprawiamy jeżeli jest taka potrzeba solą i pieprzem. Ponownie umieszczamy gołąbki i dalej gotujemy, do miękkości kapusty. SMACZNEGO.


2 komentarze:

Olga Smolec-Kmoch pisze...

Tradycja zawsze jest najlepsza! :D

Ewa Górska pisze...

Zgadzam się z Tobą, ale czasami lubię też poeksperymentować. Pozdrawiam.

Prześlij komentarz